Mamy, co mamy

Mamy, co mamy

Dlaczego tak niewielu ojców bierze urlop macierzyński/rodzicielski? Nie tylko dlatego, że przepisy są tak skonstruowane, że ojciec może z powodu takiego pomysłu wylecieć z pracy (nie ma ochrony prawnej przed zwolnieniem od momentu poinformowania pracodawcy o woli wzięcia urlopu do jego rozpoczęcia).

Choć, pewnie, głównie dlatego. Ale powiedzmy to sobie wprost: niemal cały świat (!) jest tak skonstruowany, by to matki były z małymi dziećmi. Reklamy dotyczące pielęgnacji niemowląt? Występują w nich mamy, mamy zajmują się w nich dziećmi.Organizacja jakichkolwiek imprez/wydarzeń w żłobkach? Zajmują się tym mamy. Opieka nad dzieckiem w szpitalu? Idźcie, zobaczcie – 99 proc. rodziców przy maluchach to… mamy.

Więc mamy, co mamy.

Wiecie, że w większości sklepów/lokali/restauracji/marketów przewijaki dla dzieci są najczęściej zlokalizowane/połączone z damską toaletą? I co ja mam zrobić? Wpakować się do takiego kibelka i na zdziwione spojrzenia odpowiadać, że ja nie na sikanie, tylko na przewijanie? Słabe. Dlatego, jak trzeba, to przewijam młodą w aucie.Choć muszę przyznać, że wiele się w tej kwestii zmienia. Kapitalnie rozegrała to IKEA, która ma w swoich sklepach pokoje rodzicielskie do karmienia i pokoje z przewijakami. Świetnie czuje się tu i ojciec, i matka z dzieckiem. Doceniam!

I oby takie podejście stało się normą!

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply