Kolor prawdę (nie)powie

Kolor prawdę (nie)powie

„Chcesz zobaczyć chłopczyka?” zapytała kobieta swoją córkę na widok… mojej córki w wózku.

Wzięła moją młodą za młodego, bo Hela nie była w różach tylko w brązowym bodziaku.

I tak pierwszy raz w życiu przekonałem się, że niektórzy naprawdę klasyfikują płeć dziecka po kolorze ciuchów. Ubaw miałem z tego wielki i przez cały dzień mówiłem do Heli „synu”.

Serio. Nie miałem pojęcia, że już w dzieciństwie trzeba nosić „swoje” barwy. Ale po tym zabawnym incydencie nieco uważniej przyjrzałem się kolorom rzeczy dla dziewczyn i chłopaków. I coś w tym, kurdę, jest. Na pewno jest to głupie. Bo czemu on nie może mieć różowego pajacyka, a ona granatowego?

A jak było/jest u Was? Pilnowaliście jedynie słusznych kolorów?

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply