Dlaczego nikt o tym nie mówi?!

Dlaczego nikt o tym nie mówi?!

Kiedyś wszystko było prostsze. Wiadomo, że w szczepionkach była rtęć, autyzm, a potem dodali jeszcze chipy. Problem w tym, że ostatnio dodają chyba coś jeszcze: żyroskop. I NIKT O TYM NIE MÓWI!!!

Młoda musiała go dostać podstępnie podczas któregoś ze szczepień, bo dosłownie wyczuwa, że wózek się porusza lub nie.


Jak to działa? Spacerujemy, spacerujemy, ona zasypia i wydaje się, że śpi. Ale gdy tylko przystanę, dosłownie na sekundę (przed pasami, bo spotkałem znajomego, bo chcę obejrzeć Chevroleta Camaro naszego burmistrza), natychmiast córka ma otwiera jedno oko i patrzy na mnie, jakby mówiła: – Czy wydałam, k…., komendę „stop”?!
Wtedy muszę ruszyć, bo będzie afera. A jak już jest afera i młoda zaczyna się drzeć, to nie ma żartów. Wydziera się tak, jakbym ją porwał od prawdziwych rodziców.

Wszystko to jest nieco upiorne, bo ona naprawdę wie, kiedy się zatrzymujemy. I nie da się jej oszukać bujaniem czy wiecie, trzęsawką całego wózka. Ma, skubana, żyroskop poszczepienny i wie, kiedy faktycznie się poruszamy, a kiedy ściemniam albo stoimy. Dlatego podczas spacerów trzaskamy jakieś chore ilości kilometrów. I gdy inni rodzice siedzą sobie na ławeczkach i czytają książki przy śpiących w wózkach bobasach, ja zapieprzam chore dystanse, bo jak się zatrzymam, to nie będzie spania. 

PS. z tymi szczepieniami to, oczywiście, nabijanko. Szczepienia są ważne, pomagają, chronią i są potrzebne. 

Ale o tych żyroskopach powinni pisać w ulotkach!

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply